Sąd Gospodarczy w Bydgoszczy ogłosił upadłość fabryki autobusów "Solbus" działającej w Solcu Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie). Firma straciła płynność finansową po utracie kontraktu na dostawę autobusów dla PTS Kraków.
czytaj dalej...
Sąd Gospodarczy w Bydgoszczy ogłosił upadłość fabryki autobusów 'Solbus' działającej w Solcu Kujawskim (woj. kujawsko-pomorskie). Firma straciła płynność finansową po utracie kontraktu na dostawę autobusów dla Krakowa.
Jak poinformowano w środę (07.07), w XV wydziale Gospodarczego Sądu Rejonowego w Bydgoszczy, wierzyciele mają trzy miesiące na zgłaszanie swoich roszczeń pod adresem soleckiej firmy. Przedstawiciel dotychczasowego zarządu firmy, Jakub Śliżak, powiedział dziennikarzom, że liczy na zawarcie układu z wierzycielami i kontynuowanie działalności zakładu. Gdyby doszło do zawarcia układu z wierzycielami, zdaniem dotychczasowego zarządu firmy, możliwe byłoby spłacenie długów w ciągu około czterech lat dzięki realizacji wciąż aktualnych zamówień.
Oczywiście problemy Solbusa nie zaczęły się w tym roku. Tak naprawdę trzeba je wiązać z wyjściem firmy z umowy licencyjnej z czeskim SOR-em w 2006 r., co m.in. wiązało się z wysokimi nakładami na opracowanie własnych konstrukcji i z późniejszym spadkiem sprzedaży. Przypomnijmy, że w 2003 r. firma sprzedała zaledwie 35 licencyjnych pojazdów, a rok później już 123 szt., a dwa lata później –149 szt. Ten doskonały rezultat zaowocował uzyskaniem pozycji wicelidera na polskim rynku, a firma przeprowadzając liczne modyfikacje w czeskich pojazdach zaczęła myśleć o własnych autobusach. To stało się w 2006 r. Wówczas Solbus sukcesywnie wprowadził na rynek własne konstrukcje –miejskie Solcity, międzymiastowe i turystyczne Soltoury i na koniec międzymiastowe Solway-e. Niestety, ich sprzedaż zaczęła maleć, co m.in. było spowodowane wejściem normy Euro 4 i trudnościami z dostawami silników –w 2006 r. sprzedaż zatrzymała się na poziomie 139 szt., ale już w 2007 r. było to 106 szt., a w doskonałym dla całego rynku 2008 r. –tylko 89 szt. W tym samym czasie firma rozpoczęła rozwijanie sieci sprzedaży i serwisu w W. Brytanii. Niestety, po początkowych sukcesach nieuczciwi partnerzy oraz nadchodzący kryzys gospodarczy spowodowali, że Solbus musiał wycofać się z Anglii, co na pewno odbiło się negatywnie na jego wynikach finansowych. Wówczas też pojawiły się pierwsze wyroki czeskich sądów, gdzie SOR oskarżył Solbusa o plagiat części swoich autobusów. Nie miały one bezpośredniego wpływu na wyniki finansowe polskiego producenta, ale tworzyły wokół firmy nienajlepszą atmosferę. Dodatkowo w 2009 r. nastąpiło załamanie się sprzedaży w segmencie autobusów międzymiastowych –strategicznym segmencie producenta z Solca Kujawskiego. W tym roku Solbus sprzedał tylko 69 autobusów. W tej sytuacji Solbus próbował ratować się szerszym wejściem w segment miejski i to w klasie maxi oraz mega, gdzie akurat w naszym kraju panuje bardzo duża konkurencja. Mimo to firma odniosła tutaj pierwszy sukces dostarczając 9 szt. modelu SM12 dla firmy Warbus, obsługującą cześć trójmiejskich linii. Drugie ważne zwycięstwo –wygrana konsorcjum firm PKS Chojnice i PTS Kraków (należących do holdingu Antoniego Śliżaka) w przetargu na obsługę części krakowskich linii i opcja zakupu 31 autobusów zasilanych LNG miały przywrócić soleckiemu producentowi dobrą kondycję. O tym kontrakcie pisaliśmy m.in.
tutaj. Niestety –problemy z poprzednich lat;nowa technologia wymagającą kolejnych nakładów na infrastrukturę, praktyczny brak zamówień na autobusy międzymiastowe w tym roku oraz pechowy pożar jednego autobusu stały się przysłowiowym „gwoździem do trumny”. Dodatkowo od marca Solbus miał problem z terminowym wypłacaniem wynagrodzeń dla 150 pracowników.
Czy teraz, dzięki upadłości i układowi z wierzycielami uda się ponownie postawić firmę „na nogi”i wrócić na rynek? Bardzo chcielibyśmy, aby tak się stało, ale patrząc na sytuację na rynku autobusowym –przede wszystkim w segmencie międzymiastowym –będzie to wymagało ogromnej pracy i dużego szczęścia.
Przypomnijmy, że Fabryka Autobusów 'Solbus' powstała w 2001 roku w Solcu Kujawskim dzięki... upadłości działających wcześniej przez 40 lat Kujawskich Zakładów Napraw Samochodowych, największych w Polsce zakładów naprawczych ciężkiego sprzętu transportowego. W 2003 roku większościowy pakiet udziałów w firmie Solbus przejął Antoni Śliżak, właściciel firmy Blue Line, zajmującej się sprzedażą i leasingiem autobusów. Nowy inwestor wniósł do przedsięwzięcia kapitał oraz dobrą znajomość rynku (Antoni Śliżak jest m.in. właścicielem kilku PKS-ów w Polsce), co zaowocowało szybkim wzrostem produkcji i sprzedaży. W 2005 r. firmie przyznano tytuł Gazeli Biznesu, a wszyscy zaczęli nazywać Solbusa –„małym Solarisem”. Szkoda, że trwało to tak krótko.
Komentarze (28)
Co z dostawą dla Jaworzna?
Drogi G137 z tego co wiem to Solbus produkuje zarówno autobusy dla Rzeszowa i Jaworzna.Tak więc dostarczą je
JaRko chyba już nie - tam nic się nie dzieje.
dołowali cene to niech ponoszą konsekwencje a jakość tego badziewia była porażająca
no właśnie ciekawe czy dostarczą je do jaworzna czy nie a z drugiej strony ciekawi mnie to jak jest z tym gościem skoro ma kilka pks-ów to zmienił już cały tabor na solbusy i nie były mu potrzebne nowe że sam od siebie nie brał jak widział że fabryka zaczyna kuleć czy poprostu przy okazji kryzysu pks-y też zaczeły kuleć i nie miał z nich tyle kasy by brać swoje nowe wozy
Niestety Solbusa zamówiłby chyba tylko szalony . Brak wiarygodności to gwózdz do trumny dla producenta no i umówmy się jakość tragiczna
do ark i innych:
solbus może i kuleje a raczej kulał, bo teraz zaczyna się pomału coś ruszać, zobaczycie jak pełną parą pójdziemy i jeszcze się podniesiemy z tego. odrodzimy sie jak feniks z popiołów:)
Solbus odrodzi się tak jak Jelcz, albo FSO. Żal tylko pracowników i kolejnej polskiej firmy która upadła.
Zmieni się pewnie tytuł spółki i właściciel, mimo pozostania w tych samych rękach i Solbus pojedzie dalej.
kanciarze powinni być wyeliminowani z rynku- syfbus do widzenia
Solec powinien powrócić do napraw autobusów bo sporo złomu wymagającego remontu przemieszcza się po naszych drogach
I bardzo dobrze. Solbus-y to takie dziadostwo, że upadek Solbusa był do przewidzenia. Ja na pewno płakać po nich nie będę...
ho ho - sami znawcy...
wiązanie problemów Solbusa z wypowiedzeniem umowy licencyjnej przez SOR jest po prostu głupie. Rewelacyjny rok 2008 dla całego rynku nie dotyczył międzymiastowych i turystycznych klasy midi. Kto jak kto, ale JMK powinno wiedzieć najlepiej.
do pana K z Radziejowa. Dlaczego to powiązanie jest wg Pana głupie? Jeżeli licencyjne produkty sprzedaja się lepiej niż własne to który wariant rozwoju firmy jest wg Pana lepszy? Analogiczna sytuacja na Wegrzech pokazuje, że firma Kravtex całkiem sobie dobrze funcjonowała do tej pory i dopiero teraz podjęła decyzję o wyjściu z licencji. Co do roku 2008 to segment coach midi praktycznie nie istnieje w Polsce- pojawił się na krótko właśnie w 2008 r. dzięki ... Solbusowi, które sprzedał tutaj autobusy pierwotnie przeznaczone na Wyspy. W 2008 r. segment międzymiastowy odnotwał sprzedaż na poziomie aż 572 szt. W 2007 r. sprzedano tutaj 359 szt.,a w 2009 - 201 szt. Czyli rok 2008 był rewelacyjny dla segmentu międzymiastowego, czy nie był? Na przyszłość przed formułowaiem jakiś epitetów proponuje więcej poczytać - Infobusa oczywiście....
Taki to własnie kapitalizm mamy. Demolka krajowych przedsiębiorców i szerokie wrota dla zagranicznych korporacji, które swoją pozycję ugruntowały w czasach tak ganionego dziś wspierania rodzimych producentów na zachodzie. Owszem oni już wspierać się nie muszą. A Polska swojego przemysłu mieć nie może - to przecież nie wypada, to nieeuropejskie, nienowoczesne (LOL) - wszak zachodzik gdzieś swoje produkty musi ładować. Szlag mnie trafia! A najgorsi są "nasi" użyteczni idioci, co wszystkie rozumy niby pozjadali a jak dzieci dali się nabrać na pseudo-liberalne bzdury o magicznej ręce rynku. Gratuluję głupoty panowie!
@AK: to że w "lepszych" latach sprzedawało się więcej licencyjnych niż w "gorszych" latach własnych konstrukcji nie znaczy jeszcze, że własna konstrukcja jest gorsza. Trzeba wziąć pod uwagę wszystkie aspekty, bo inaczej okaże się, że szlaban na przejeździe kolejowym powoduje pojawienie się pociągu w tym właśnie miejscu. Codziennie to obserwuję - najpierw szlaban, potem pociąg.
A kłopotów Solbusa można szukać w oszukańczym kontrakcie w UK (w Autosanie też odczuli robienie interesów z BMC UK), czy później ostatecznie w nieudanym wejściu na rynek autobusów miejskich. I nie jakość autobusu tutaj miała decydujące znaczenie.
@eJe: zgadzam się w 100%. Pożegnaliśmy Jelcza, teraz ważą się losy Solbusa, a i w Autosanie nie jest za ciekawie. Niestety głównym problemem polskich producentów jest... brak rynku wewnętrznego. Żyją tylko ci, którzy dużo eksportują. Wyjątkiem jest segment autobusów miejskich - chcesz przetrwać, musisz mieć szeroką ofertę autobusów miejskich. I do tego być konkurencyjnym cenowo wobec MAZów, Bogdanów i innych Otokarów...
@K: zwróć uwagę, że problemy Solbusa z umową licencyjną zmusiły tę firmę to szybkiego opracowania pełnej, nowej gamy autobusów, co musiało naprawdę sporo kosztować. Tymczasem, krótko po tym rynek autobusów międzymiastowych załamał się całkowicie, a więc koszty opracowania tych konstrukcji pewnie nie zdążyły się zwrócić. Próbowali więc opracować własną rodzinę autobusów miejskich, ale to pociągnęło za sobą kolejne koszty... Miejmy nadzieję, że Solbus dogada się z wierzycielami i przetrwa, ale patrząc na obecną sytuację na rynku, prognozy raczej nie są optymistyczne.
J. Śliżak prezesem?? Śmieszne, przecież ten człowiek rozwali tą firmę do końca. Jak był jego tata prezesem to było ok. Oddać władzę synkowi to porażka. On się na niczym nie zna!!!!
@ czytelnik: A możesz jakieś konkrety podać? Bo trudno się do Twojego posta ustosunkować. Przy okazji - od listopada 2008 prezesem zarządu FA Solbus jest Antoni Śliżak - do weryfikacji w KRSie
Np. kontrakt angielski
Np. kontrakt angielski
@czytelnik: celny strzał. Antoni Śliżak też brał udział w negocjacjach z Phillipem Hodgsonem, więc wolałbym, żeby nie zrzucać całej winy na jedną osobę. A poza tym to chyba trochę na wyrost przekreślać całą osobę z tytułu jednego nieudanego kontraktu.
A Szwecja i Warbus??
do czytelnik...w solbusie nic sie nie dzieje..ludzie sie zwalniają i nie ma mowy o odrodzeniu jak feniks z popiołów.. prezes pokazał ze ma ludzi w d... wiekszosc sie zwolniła,co bys zrobił nie mając wypłaty od lutego a mamy prawie sierpien...za co ludzie mają życ...
Prezes sobie krzywdy nie zrobi., a ludzie mogą liczyć tylko na siebie. Kuba co to za znaczenie czy ty czy twój tatuś jest prezesem. Przecież to nie ty zarządzasz.
O czy ty mówisz.
Czy Solbus ma obecnie własne konstrukcje? Co było główną składową kosztów poprzednich projektów? Rozumiem ze większość podzespołów jest z rynku europejskiego, a wartośc dodaną tworzy integracja oraz wytworzenie struktury nośnej. Dobrze gdyby firma mogła się podnieść. Powodzenia!
Dodaj komentarz (może pojawić się z 15 minutowym opóźnieniem)