Subskrypcja

Jeśli chcesz otrzymywać codzienny newsletter serwisu Transinfo.pl zapisz się na naszą listę.


zapisz się

Najczęściej czytane

Gorące tematy

Hong Kong Banks SWIFT Codes United Kingdom SWIFT Bank Codes Mexico Banks SWIFT BIC Codes united states SWIFT Codes Dominican SWIFT Codes canadian swift bank codes italy swift code

Pabianice: Autobusy dla pasażerów, czy pasażerowie dla autobusów?

Autor: Szymon Klemba Opublikowano: 2010-03-04 19:35:44
infobus.pl - autobusy » przewoźnicy czytano 1664 razy
Po analizie wad pabianickiego transportu publicznego można odnieść wrażenie, iż pasażerowie w tym mieście istnieją dla autobusów. Niestety obecne kierownictwo MZK wydaje się nie rozumieć tego, iż powinno być zupełnie odwrotnie.

czytaj dalej...

Po analizie wad pabianickiego transportu publicznego można odnieść wrażenie, iż pasażerowie w tym mieście istnieją dla autobusów. Niestety obecne kierownictwo MZK wydaje się nie rozumieć tego, iż powinno być zupełnie odwrotnie.
System linii komunikacyjnych w Pabianicach (miasto 70 tys. położone ok. 15 km od Łodzi) tworzą: 6 linii miejskich (z czego jedna ma trzy warianty trasy), 4 linie podmiejskie międzygminne, 2 linie podmiejskie międzymiastowe. Autobusy poszczególnych linii kursują przeważnie raz na godzinę, wyjątkiem są linie: 1 (kursuje co około 25 minut), 2 (co około 20 minut), 3 (co 20 minut) oraz 7 (średnio co 45 minut). W dzień roboczy na trasę wyjeżdżają 22 autobusy, jednakże w soboty już tylko 14, natomiast w niedziele 11. Aby system komunikacyjny 70-tysięcznego miasta, przy niewielkiej liczbie pojazdów funkcjonował efektywnie niezbędne jest staranne opracowanie tras poszczególnych linii oraz godzin odjazdów, co do tej pory nie zostało wykonane.
Schemat linii w Pabianicach
Dobrze funkcjonująca komunikacja miejska powinna cechować się między innymi: odpowiednią koordynacją rozkładów jazdy poszczególnych linii zapewniającą dużą częstotliwość kursów, integracją z innymi środkami transportu, rozbudowaną taryfą opłat jak też konkurencyjnym czasem przejazdu. W Pabianicach obecny sposób organizacji transportu miejskiego zaprzecza wszystkim tym cechom. W efekcie z autobusów MZK Pabianice korzysta zaledwie 13%* mieszkańców miasta. Można stwierdzić, iż osoby korzystające z komunikacji miejskiej czynią to z powodu braku alternatywy.
Głównymi przyczynami tak niskiej frekwencji w pojazdach komunikacji miejskiej w Pabianicach są:
-       stosunkowo niska częstotliwość kursowania autobusów;
-       obniżenie odczuwalnej częstotliwości przez tworzenie się „stad”autobusów;
-       duża nierównomierność odstępów czasowych pomiędzy odjazdami danej linii oraz w danych relacjach przewozowych.
-       brak odpowiedniej liczby relacji przewozu;
-       niekonkurencyjny czas przejazdu - trasy linii nadmiernie wydłużone w stosunku do rzeczywistej pokonywanej odległości;
Niska częstotliwość
Jeszcze pod koniec XX wieku w dni powszednie dwie linie autobusowe kursowały częściej niż co 10 minut, a jedna 4 razy na godzinę. Samych linii miejskich było 9, a nie 6. Wskutek oszczędności polegających na ograniczaniu liczby kursów, które wprowadzano się stopniowo przez kilkanaście lat autobusy kursują bardzo rzadko. Szczególnie uciążliwe jest to w dni wolne, kiedy to autobusy najczęściej kursujących linii pojawiają się na przystankach co 35-40 minut.
W rezultacie często opłaca się iść pieszo, niż czekać na autobus. Dużo podróży pieszych w popularnych relacjach w mieście może się zamknąć w granicach 20-25 minut.
Samo ograniczanie liczby kursów nie było bezpodstawne. Zmieniła się wielkość zapotrzebowania na przewozy, jak też jego struktura. Niestety system komunikacyjny nadal opiera się na trasach z lat 80-tych, a jego korekty były bardziej przypadkowe niż przemyślane.
Brak koordynacji rozkładów
Głównym problemem pabianickiej komunikacji miejskiej jest brak koordynacji rozkładów jazdy autobusów jadących w podobnych (lub tych samych) relacjach. Mimo, że średnia częstotliwość w niektórych relacjach jest dość wysoka, to częstotliwość odczuwana przez pasażerów bywa zazwyczaj dużo niższa. Dla ilustracji warto przytoczyć przykład.
Jednym z dwóch największych osiedli w Pabianicach jest os.Bugaj. Przez jego wschodnią część przebiegają dwa główne ciągi komunikacyjne: ul.Waltera Jankego oraz ulice 20 Stycznia –Roweckiego. Rozważmy relację do centrum miasta, a jako analizowany dzień tygodnia przyjmijmy sobotę. W przypadku pierwszego ciągu obsługiwanego przez 2 linie (linia 2 dwa razy na godzinę, linia 8 raz na godzinę) przez większą część dnia autobusy odjeżdżały w takcie 30-5-25, czyli praktycznie dwa razy w ciągu godziny. W przypadku drugiego ciągu (linie 6, 261, 263, każda raz na godzinę) można odnotować odjazdy wszystkich trzech autobusów w ciągu 5 minut, po czym następuje 70 (!) minutowa przerwa, po której znów w ciągu krótkiego czasu (tym razem 10 minut) odjeżdżają trzy autobusy. W dni robocze przez większość dnia odjazdy autobusów 6 i 261 praktycznie pokrywają się. W niedziele problemów z koordynacją nie ma, bowiem linie 261 i 263 nie kursują... Godziny odjazdów z ul. Roweckiego w kierunku do centrum przedstawia poniższa tabliczka.
Koordynacja
Takie przykłady można znaleźć wszędzie tam, gdzie co najmniej dwie linie autobusowe jadą w podobnej relacji. Nie trzeba dodawać, iż w przypadku dwóch lub trzech pojazdów jadących w ciągu kilku minut tylko jeden z nich ma szansę jechać napełniony, pozostałe przewożą po kilka osób, którym akurat odpowiada obsługiwana przez nie relacja. Kilkudziesięciominutowe dziury czasowe pomiędzy odjazdami powodują wrażenie, iż komunikacji miejskiej... nie ma.
Nadmiernie wydłużone trasy
Do komunikacji miejskiej zniechęcać mogą również okrężne trasy autobusów. Ciekawostką jest trasa funkcjonującej tylko w soboty linia 9. Trasę wymyślono jako kompilację kursującej w dni powszednie trójki i w dni wolne dziesiątki (teraz 10-ka kursuje tylko w niedziele), tak by jedną linią obsłużyć tereny obsługiwane dotychczas przez dwie. W efekcie na końcowym na 1/3 trasy autobusy przewożą powietrze, gdyż nikt nie chce jechać na około przez całe osiedle.
Co gorsza, wyruszając pieszo z przystanku Roweckiego / Bugaj można dojść do przystanku Nawrockiego / 20 Stycznia (lub nawet 20 Stycznia / 3 Maja) szybciej niż trwa podróż autobusem, przy czym nie trzeba trzymać się rozkładu jazdy, który zakłada 35-40 minutowe odstępy pomiędzy kursami.
na niebiesko zaznaczono przebieg trasy linii 3 (kursującej w dni powszednie), kolorem fioletowym zaznaczono dodatkową rundę, jaką wykonują autobusy sobotniej linii 9.
Na powyższym rysunku na niebiesko zaznaczono przebieg trasy linii 3 (kursującej w dni powszednie), kolorem fioletowym zaznaczono dodatkową rundę, jaką wykonują autobusy sobotniej linii 9.
Innym przykładem jest linia nr 1 łącząca m.in. osiedle Bugaj z centrum i dworcem kolejowym, która przez to osiedle przejeżdża tylko w jednym kierunku. Chcąc dojechać ze środka osiedla do centrum miasta należy poświęcić 17 minut plus czas oczekiwania na autobus (pieszo 25 minut), natomiast podróż do dworca zajmuje 30 minut (pieszo 45 –bez oczekiwania na przystanku i wnoszenia opłaty za przewóz). 
Mało zróżnicowana taryfa opłat
Ostatnią rozważaną wadą systemu komunikacji miejskiej w Pabianicach jest taryfa opłat. Nie jest ona zintegrowana nawet z taryfą obowiązującą w tramwajach kursujących na trasie Pabianice –Łódź, zatem w obrębie samych tylko Pabianic mamy dwie zupełnie oddzielne taryfy: autobusową i tramwajową. O wspólnym bilecie autobusowo-kolejowym nikt jeszcze nie słyszał.
Pasażerowie autobusów oprócz biletów jedno-przejazdowych mają do dyspozycji bilety okresowe na całą sieć komunikacyjną. Biletów na jedną linię nie ma, ponadto w ogóle brak jest biletów krótkookresowych.
Możliwości są więc praktycznie dwie: albo przywiązać się do przewoźnika na dłuższy czas, kupując bilet sieciowy, niezależnie od tego, z ilu linii się korzysta, albo kasować bilety jednorazowe, co nie jest korzystne finansowo.
Błyskotki nie pomogą
19 lutego b.r. podpisano umowę w sprawie dofinansowania projektu „Poprawa dostępności i bezpieczeństwa transportu miejskiego na terenie Gminy Miejskiej Pabianice”realizowanego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Łódzkiego na lata 2007-2013. Pod szumną nazwą kryje się plan... wymiany 57 wiat przystankowych i budowy 27 zatoczek dla autobusów uzupełniony zakupem pięciu nowych pojazdów.
Szkoda, iż nie zwraca się uwagi na kwestię, czy ktoś będzie chciał z nich korzystać. Nawet mimo spodziewanego przez autorów projektu „skrócenia czasu podróży o 0,54%”, co w przypadku Pabianic oznacza około 5 sekund.
Dokąd jadą autobusy?
Po analizie wad pabianickiego transportu publicznego można odnieść wrażenie, iż pasażerowie w tym mieście istnieją dla autobusów. Niestety obecne kierownictwo MZK wydaje się nie rozumieć tego, iż powinno być zupełnie odwrotnie. Nawet ujemny bilans za rok 2009 (- 1,5 mln zł, mimo niemałych dotacji miasta) nie robi na nikim wrażenia, spółka jest przecież własnością miasta, a autobusy jeździć muszą, niezależnie od tego jaką stratę „wypracuje”MZK.
Komunikacji miejskiej w Pabianicach nie służą ani prezes MZK (lokalny polityk, z wykształcenia ogrodnik), który zasłynął ostatnio z wypowiedzi, iż nie opłaca się połączenie do Łodzi (a to relacja dla Pabianic wręcz strategiczna), jak również przewodniczący jednej z komisji Rady Miejskiej Pabianic, który uważa, iż skoro MZK przynosi straty, to spółkę należy... zamknąć (nie zważając na to, iż rentowność komunikacji publicznej jest fikcją, a pieniądze na dotacje pochodzą z podatków obywateli). Czy kwestią czasu jest pojawienie się prywatnych przewoźników obsługujących trasy wewnątrz miasta (obecnie obsługują oni kilka linii w relacji Pabianice –Łódź)?
Upadek transportu publicznego w Pabianicach (największym mieście w aglomeracji łódzkiej nie licząc Łodzi) byłby absurdalny, tym bardziej, że zaledwie 150 km na północny-wschód, w aglomeracji warszawskiej pod szyldem ZTM rozwija się spójny system komunikacji podmiejskiej, z którego można by zaczerpnąć kilka rozwiązań.
Dla chcącego nic trudnego –przykład Malborka
Na szczęście można w Polsce znaleźć przykłady pozytywne. Według sensownie ułożonego rozkładu jazdy kursuje komunikacja miejska w Malborku. Tamtejsze MZK obsługuje 6 linii, z czego dwie kursują co 20 minut (nr 1 i 5), natomiast pozostałe co około 40 minut. Godziny odjazdów poszczególnych linii na wspólnych odcinkach tras są dobrane w ten sposób, aby zachować możliwie równomierne odstępy pomiędzy odjazdami autobusów jadących w tym samym kierunku. Przykład Malborka pokazuje zatem, iż jest to możliwe, a w przypadku małych systemów komunikacyjnych dość łatwe.
* - obliczenia własne na podstawie danych MZK Pabianice
Podziel się z innymi
Komentarze (9)
Piotr2010-03-05 19:05:38
Zapraszam do Koszalina, aby wyciągnąć takie same wnioski.
empi2010-03-07 08:50:25
Niestety w wielu miastach brak pomysłów i umiejętności do zorganizowania komunikacji. To przykre, że nie jeden nastoletni miłośnik komunikacji odwiedzając inne miasta, zwłaszcza zagraniczne, potrafiłby zreformować komunikację lepiej niż ludzie biorący za to pieniądze. Szkoda też że często na wszelkie sugestie i rady reaguje się złością. Obawiam się, że niektóre miasta mają przed sobą jeszcze upadek komunalnych przewoźników, przejęcie obsługi komunikacji przez busiarską wolną amerykankę i dopiero za kilkanaście lat może z tego wykrystalizuje się nowoczesny i sprawny system komunikacji.
x2010-03-07 21:44:58
Dość ciekawa analiza. Jednak chce zwrócić uwagę autorowi na podstawową rzecz: analiza taka nic nie wnosi i zalecenia w niej zawarte nie mogą być realizowane bez pomiarów napełnienia pojazdów na odcinkach międzyprzystankowych, a co za tym idzie bez obliczenia wielkości pracy przewozowej wykonywanej na poszczególnych liniach. Co do strony merytorycznej: zróżnicowanie taryfy opłat nie może być nadmierne, chyba że mamy doczynienia z inteligentnymi systemami pobierania opłat to wtedy taryf może być dużo, bo i tak system wybierze najlepszą. I kolejna rzecz: czas przejazdu to jest tylko jedna ze składowych czasu podróży. I na ten przykład skracając czas podróży (np. poprzez zmniejszenie częstotliwości przystanków) zwiększamy czas dojścia/odejścia z przystanku, czyli zwiększamy właśnie czas podroży, więc nie można rozpatrywać kryterium czasu jako tylko zależne od samego czasu podróży. Słusznie autor zauważa niską częstotliwość, ja dodam że również równe interwały czasowe, bo wtedy rozkład robi się bardziej czytelny, a co za tym idzie łatwiejszy do zapamiętania. No ale gratuluje autorowi włożonej pracy i wiedzy.
aron2010-03-09 19:14:35
przecież pensje menedżerów tego przedsiębiorstwa nie są uzależnione od zadowolenia pasażerów, więc po co się męczyć.
Szymon Klemba2010-03-09 20:32:19
"analiza taka nic nie wnosi i zalecenia w niej zawarte nie mogą być realizowane bez pomiarów napełnienia pojazdów na odcinkach międzyprzystankowych" Pomiary napełnień niczego w Pabianicach nie dadzą poza fotografią stanu obecnego. A ten jest prawie patologiczny, 13% mieszkańców korzysta z autobusów. I jak na tej podstawie wyciągać wnioski? Tutaj trzeba zrobić pewien "reset" i wprowadzić trasy i rozkłady jazdy według zdrowego rozsądku (który często w małych miastach pokrywa się z wynikami ewentualnych badań), być może z pewnym nadmiarem zdolności przewozowej, aby nie ograniczać możliwości wyboru pasażerom. Po pewnym okresie, np. pół roku dokonać weryfikacji. O kompleksowych badaniach kierunków podróży w Pabianicach nie ma co marzyć... "czas przejazdu to jest tylko jedna ze składowych czasu podróży. I na ten przykład skracając czas podróży (np. poprzez zmniejszenie częstotliwości przystanków) zwiększamy czas dojścia/odejścia z przystanku, czyli zwiększamy właśnie czas podroży" W Pabianicach nie chodzi o zbyt dużą liczbę przystanków, tylko o okrężne trasy, która sprawiają, iż w pewnych relacjach zamiast czekać na autobus i nim jechać opłaca się iść pieszo. Pytanie, po co w takim razie taki autobus. Nie wiem skąd jesteś, ale to tak, jakby w Warszawie połączyć linie tramwajowe 8 i 25 puszczając 25 z Centrum na Bródno przez Rondo Wiatraczna. Wtedy w 25 pasażerów jadących w relacji centrum - Bródno praktycznie nie będzie. Tyle, że w Warszawie można wybrać inną linię i jechać z przesiadką, w Pabianicach alternatywą jest samochód, lub dojście piesze. "ja dodam że również równe interwały czasowe, bo wtedy rozkład robi się bardziej czytelny, a co za tym idzie łatwiejszy do zapamiętania" To jest oczywiste, ale nie zawsze równy interwał oznacza równe końcówki minutowe o każdej godzinie. W Pabianicach linie obsługiwane są przez 1, 2 lub 3 wozy. Czas przejazdu trasy wynosi do 25-30 minut w jedną stronę. Pole do manewru jest zatem niewielkie. w Pabianicach realne jest wprowadzenie dla całej sieci zasady 1 pojazd raz na 66-67 minut i układanie wszystkiego pod taki "czas obrotu". Swego czasu przedłożyłem w MZK pewną propozycję zmian zakładającą wprowadzenie równomiernych odstępów, ale niestety, wymagało to wprowadzenia 1-go autobusu więcej w godzinach szczytu, a to niemożliwe, gdyż "przecież potrzeba zatrudnić dodatkowego kierowcę" i w ogóle "to tylko teoretycznie możliwe aby były równomierne odstępy czasowe" (mimo, że właśnie to było przedstawione na papierze). Najciekawszym argumentem było to, że "autobusy muszą jechać o tej samej porze, gdyż wszyscy chcą jechać do pracy na taką samą godzinę". A autobusy jeżdżą puste gdyż "na siłę nie zaciągną nikogo do autobusu". "Niestety w wielu miastach brak pomysłów i umiejętności do zorganizowania komunikacji." Wydaje się, że po pierwsze brak zrozumienia, po co jest transport miejski. W Pabianicach odpowiedź jest taka: po to żeby był.
Szymon Klemba2010-03-09 20:36:55
Tak, Aron, tutaj masz rację. Ale warto się męczyć po to choćby, żeby społeczność zobaczyła, że można i trzeba to zrobić lepiej.
x2010-03-10 09:41:26
@Szymon Klemba: Skąd jestem nieważne, ważne jest to, ze to co napisałem oparte jest na przestudiowaniu wielu pozycji fachowej literatury, gdzie zostały określone i zdefiniowanie mierniki oceny funkcjonowania komunikacji miejskiej. A ocena stanu istniejącego jest podstawą do dalszych zmian. Ja nie krytykuje tej analizy, jest bardzo dobra, jednak też uważałem, że to co się mi wydaje jest dobre, a to nie prawda, są mądrzejsi ludzie którzy spędzili mnóstwo czasu, napisali książki, mają publikację w tej tematyce i na tej podstawie można wnioskować, bo wtedy ma się naukowe poparcie swoich słów. Najlepsza książką w tej tematyce jest pozycja A. Rudnickiego: Kryteria i mierniki oceny jakości komunikacji miejskiej". Pozdrawiam.
x2010-03-10 09:43:30
Co do zarządzających komunikacją miejską - tu nie chodzi o pensje, chodzi o to, że stanowiska urzędowe są obsadzone często na zasadach kolesiostwa i nepotyzmu. Jak jest w Pabianicach nie wiem. Ale konkluzja ogólna jest taka- dopóki Urzędnik Państwowy nie będzie przyjęty w sprawiedliwym naborze to ta będzie Polska wyglądała.
SzK2010-03-23 21:04:20
@x Trzeba mieć jedno na uwadze: same mierniki niekiedy nic nie mówią. I stosowanie ich "sztuka dla sztuki" może nie mieć sensu. A często bez mierników widać, że coś jest nie tak. Wymienionej przez Ciebie pozycji nie znam, spróbuję to nadrobić.
Dodaj komentarz (może pojawić się z 15 minutowym opóźnieniem)




InfoBus nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy.Mechanizm komentowania służy merytorycznej dyskusji dotyczącej informacji oraz materiałów umieszczanych w portalu infobus.pl. Pragnąc przestrzegać obowiązującego prawa oraz zachować merytoryczny charakter dyskusji informujemy, że komentarze pozamerytoryczne, obraĽliwe, utrzymane w tonie lekceważącym osoby trzecie lub zawierające jednoznaczne oskarżenia wobec tych osób będą usuwane. InfoBus zastrzega również sobie prawo redakcji bądĽ skrótów pojawiających się na portalu opinii.

Zobacz inne artykuły na podobny temat

Redakcja

Karol Wach
Karol Wach
redaktor prowadzący
Aleksander Kierecki
Aleksander Kierecki
redaktor naczelny
Kontakt:
a.kierecki@transinfo.pl
+ 48 71 750 1976
+ 48 506 03 71 71
Załóż swój blog

Polecamy czasopisma

Prawo

Bartosz Mazur
Bartosz Mazur
25 Sierpnia 2010, 0:45:26 czytane 498 razy 3 komentarzy RSS wpisy

Na goršco

Karol Wach
Karol Wach
KaWa na ławie
13 Lipca 2010, 12:19:49 czytane 1150 razy 1 komentarzy RSS wpisy

Zarzšdzanie

Wojciech Bąkowski
Wojciech Bąkowski
17 Maja 2010, 11:57:36 czytane 2088 razy 0 komentarzy RSS wpisy
Ryszard Piech
Ryszard Piech
20 Sierpnia 2010, 13:55:50 czytane 482 razy 4 komentarzy RSS wpisy
Michał Wolański
Michał Wolański
29 Lipca 2010, 14:43:49 czytane 1033 razy 12 komentarzy RSS wpisy
Adam Fularz
Adam Fularz
7 Września 2010, 22:59:38 czytane 142 razy 1 komentarzy RSS wpisy
Piotr Badowski
Piotr Badowski
Transport publiczny na koszalińskiej ziemi
4 Lipca 2010, 16:12:19 czytane 1576 razy 9 komentarzy RSS wpisy
Tomasz Adamkiewicz
Tomasz Adamkiewicz
Słupsk i transport publiczny
22 Sierpnia 2010, 18:07:56 czytane 1078 razy 1 komentarzy RSS wpisy
Przemysław Lewicki
Przemysław Lewicki
Szczecinek i komunikacja publiczna
14 Sierpnia 2010, 13:01:23 czytane 726 razy 4 komentarzy RSS wpisy

Technika

Grzegorz Pluta
Grzegorz Pluta
Systemy Informacji Pasażerskiej
17 Kwietnia 2009, 13:36:30 czytane 33255 razy 10 komentarzy RSS wpisy

Busblogi

Szymon Klemba
Szymon Klemba
Transport zbiorowy w aglomeracji łódzkiej
12 Sierpnia 2010, 18:00:17 czytane 434 razy 0 komentarzy RSS wpisy
Marek Sieczkowski
Marek Sieczkowski
Być kierowcą
5 Sierpnia 2010, 12:48:06 czytane 590 razy 2 komentarzy RSS wpisy